Witaj! S. Staszic Polish School, London, Ontario
   
 

Projekty

Letnia Szkola | Wladca Much | Sen Doroty | Folwark Zwierzecy | Zycie w Sloiku

Letnia Polska Szkoła 2015 Po raz kolejny Polska Szkoła w London powitała dzieci także latem. Wakacje z językiem polskim wybrało 29 uczniów i większość z nich regularnie w lekcjach uczestniczyła.

Czterogodzinne zajęcia odbywały się codziennie od 6 do 31 lipca w St.Anne School na Huron St. Duża sala lekcyjna na zewnątrz podwórko z dużym obszarem zieleni i plac zabaw przypadł dzieciom do gustu. Program letniej szkoły przygotowały i zajęcia z przyjemnością poprowadziły Judyta Mirkowska i Joanna Mastej. Wakacyjny plan charakteryzowała nie tylko tematyka bliska dziecku i jego otoczeniu, zagadnienia dotyczące zdrowia, żywności, pogody, kolorów, zawodów, tańca ludowego i wiele innych, a także wycieczki i zaproszeni goście.

Zajęcia rozpoczęło słoneczne powitania piosenką "Dookoła słońca kręcą się dzieciaki...", zabawy z kolorem żółtym i własnoręcznie wykonane papierowe słoneczko z pisemną notatką dzieci starszych. Ponieważ zaświeciło nam słońce dzieci zrobiły ogród, poznały warzywa, a w klasie posadziły fasolkę którą codziennie podlewały. Przez jeden dzień w klasie pojawiły się także zwierzęta, te z wierszy Jana Brzechwy. Dzieci wykonały wybrane przez siebie papierowe żyrafy, słonie, lisy itp. na patyku i zaprezentowały się w mini teatrzyku. Stałym punktem tygodnia był piątkowy "Mały Kucharz", w czasie którego dzieci w kucharskich czapkach uczyły się gotować i przygotowywały "małe co nie co" np: myszki z jajek, biedronki z truskawek, warzywne szkielety i owocowo-serowe koreczki (końcowy poczęstunek dla rodziców i dziadków).

Ciekawie wypadło spotkanie z polską legendą. Na podstawie opowiadania "Wiano królowej Kingi", dzieci dowiedziały się skąd wzięła się sól w Polsce, mogły dotknąć kamiennej soli z Wieliczki i obejrzeć fragmenty filmu przedstawiającego tajniki podkrakowskiej kopalni soli. Potem cała klasa zamieniła się w zamek, na który zjechali królowie i królewny w przepięknych koronach własnej roboty. Kolejną legendą która zaintrygowała dzieci swoją treścią (świadczą o tym ich rysunki i wypowiedzi), było opowiadanie "O trębaczu z wieży Mariackiej". Nie trzeba tu dodawać, że wykonanie na koniec papierowych trąbek dostarczyło wszystkim niemało uciechy.

Dużym zainteresowaniem i stuprocentową uwagą cieszyły się klasowe wizyty gości. Pan Zbigniew Plota (fizykoterapeuta) i Mr. Patrick Rodriguez (terapeuta dróg oddechowych) zaciekawili uczniów swoją profesją, zwrócili uwagę na ważność ruchu dla zdrowia, dobrego oddychania i postawy ciała. Dzieci z ochotą wykonywały zaproponowane ćwiczenia, miały możliwość zobaczenia i dotknięcia niektórych przyrządów medycznych, a dużo radości sprawiło im dmuchanie i odbijanie różowych balonów. Wiele zabawy dostarczył polskim dzieciom Krzyś Weiss (tancerz Cracovii), który odwiedził je dwa razy. Nauczył on dzieci nie tylko prostych kroków do trojaka i krakowiaka, ale także grał na akordeonie (czym wywarł duże wrażenie na słuchaczach). Opowiadał o strojach górala i krakowiaka, w które był przebrany, a także o miejscach skąd te stroje pochodzą. Kolejnym gościem był Piotr Mastej, który zaprezentował strój i wyposażenie skoczka spadochronowego. Dzieci przymierzyły spadochron (złożony wygląda jak plecak, choć trochę cięższy od niego). O tym jak wygląda spadochron po otwarciu wszyscy zobaczyli z filmów video ukazujących skoki spadochronowe Piotra, jego taty i brata. Na koniec, nasz gość wystartował rakietę na placu zabaw, co zapoczątkowało temat kolejnych zajęć "Spacer po księżycu". Tak, tak, dzieciom udało się przejść po księżycu. A jak to zrobili, zapytajcie ich samych.

Zupełnie nieoczekiwanym, ale bardzo miłym gościem z Japonii była Akari, która uchyliła rąbek sztuki origami i starszym dzieciom pokazała jak wykonać żurawia z papieru.

Radość i podekscytowanie malowały się na buziach dzieci oczekujących na cotygodniowe wycieczki do Pizza Hut, Ed Blake Park (splash pad i plac zabaw) i remizy strażackiej (Fire Station no.7). Trzeba tutaj nadmienić, że przy okazji lekcji o tym, z czego i jak zrobić pizzę, dzieci nauczyły się piosenki "Ja jestem pizza", która szybko stała się klasowym przebojem. Dzieci nie tylko śpiewały ją w pizzerii, ale także swoim bliskim. Pewna babcia opowiadała że jej wnuczka, w czasie odwiedzin swojej rodziny w Saskatchewan śpiewała swojej cioci tę piosenkę. Cioci musiał się ten śpiew spodobać skoro postanowiła ona upiec z dziewczynką domową pizzę przy wtórze polskiej piosenki.

Jakże wyczekiwaną wycieczką okazała się piesza wyprawa do pobliskiej remizy strażackiej. Dzieci obejrzały to, co się w niej mieści, poznały strój i pracę strażaka, zajrzały co kryje się w wozie strażackim (mogły usiąść za jego kierownicą). Na koniec, strażacy byli tak mili, że wyjechali jednym z wozów na zewnątrz i wyciągnęli w górę największą w London drabinę strażacką.

Zajęcia letniej Polskiej Szkoły zakończyły się piknikiem i występem dzieci. W ostatni czwartek szkoły, w uroczym szkolnym ogrodzie, miał miejsce piknik w czasie którego dzieci gościły się przyniesionym przez rodziców jedzeniem i jak na zajęciach o piratach przystało, szukały ukrytych skarbów. Na pożegnalne spotkanie przybyli rodzice i dziadkowie. Czekały na nich dzieci ubrane w stroje kucharza i kucharki. Koncert piosenek rozpoczął się hejnałem z wieży Mariackiej, zagranym przez chłopca na trąbce z lekcji o Krakowie. A zakończył się poczęstunkiem i wręczeniem dzieciom pamiątkowych albumów ze zdjęciami i życzeniami dalszych słonecznych wakacji.

P.S. Wszystkim gościom i woluntariuszom składamy serdeczne podziękowanie za pomoc i czas poświęcony polskim dzieciom. Woluntariusze: Nina Lipiński, Małgorzata Dubińska, Gabriela i Natalia Dąbrowski, Daniel Kawa i Urszula Mastej.



Witaj!
Stanislaw Staszic
Historia
Nasi Goscie
Biuletyn
Nasze Prace
Projekty
Inne strony